Blog o tym, co siedzi w mojej głowie Tymczasem...
RSS
sobota, 30 stycznia 2010
O wielkim skandalu i krawieckich poczynaniach mojego dziecka Tymczasem....

Zaniedbałam okropnie mój blog...ale cóż-ZUS uznał,że nie należy mi się dalsze świadczenie rehabilitacyjne,gdyż na badanie lekarza orzecznika przyszłam o własnych siłach (!!!!!!!),tak więc z początkiem stycznia wróciłam do pracy.Moja praca co prawda nie wymaga ode mnie wielkiego wysiłku,ale jakoś wciąż nie mogę się "przestawic" i z żalem wspominam czasy,kiedy z domu ruszałam się wyłącznie na rehabilitację,po zakupy i po moje dziecko do szkoły :-) Ale nie o tym chciałam pisac...Przede wszystkim ślicznie dziękuję ,że odwiedzacie mój blog mimo,że od blisko miesiąca nic w Tymczasem się nie dzieje.Miło mi bardzo,że o mnie pamiętacie.Niedawno Strzelinianka napisała w komentarzach takie oto pytanie: "Maju gdzie jesteś?" No cóż...jestem,jestem :-) tylko w zaspach śniegowych chyba utknęłam i siedzę cicho,jak -khem khem-MYSZ pod miotłą,a raczej pod śniegiem i tęsknię -tęsknię do wiosny....W moim "robótkowie" też niewiele się dzieje,bo i czasu i weny brak.Mam jednak nadzieję,że wszystko wróci do normy i to szybko :-)Może spotkanie z Koleżankami,które odbędzie się już wkrótce,pomoże mi podładowac moje akumulatorki :-) A tymczasem pokażę krawieckie poczynania mojej córki.Pierwszy był kotek,którego Basia uszyła dla mnie pod choinkę :

            

 A niedawno spod Basinej igiełki wyszedł miś,którego moja córka uszyła dla mojego taty :

            

  I ekipa w komplecie :

           

 Mam nadzieję,że zapał,z jakim moja córka szyje te maskotki,nie minie, i że kolejne własnoręcznie przez Basię uszyte zabaweczki ujrzą światło dzienne :-)

Na koniec chciałabym napisac o pewnym ....SKANDALU :-) Otóż jakiś czas temu słyszałam w radio,że ktoś gdzies tam w świecie otrzymał kartkę pocztową,którą nadawca wysłał kilkadziesiąt lat temu.Fakt ten wydawał mi się niesamowity i-khem khem-wręcz romantyczny,ale zmieniłam zdanie! Otóż dwa dni temu listonosz wrzucił do naszej skrzynki małą,elegancką ,rozklejoną kopertę,w której znalazłam prześliczną kartkę ze wspaniałymi...życzeniami Bożonarodzeniowymi ! Kartkę tę wraz z opłatkiem przysłała mi Monika z Leszna (5Monika).Oto kartka :

          

 i data na stemplu pocztowym:

          

 Normalnie skandal-tyle się mówi,że "pisane" listy są wypierane przez maile i sms-y..I jak tu się nie dziwic,skoro właśnie te "pisane" listy PP dostarcza z ponad miesięcznym opóźnieniem?!

Monika , z serca pięknie Ci dziękuję za wspaniałą kartkę i prześliczne życzenia.Jest mi niezmiernie miło,że pamiętałaś o mnie tak szczególnie w czasie Świąt.Pozdrawiam Cię najpiękniej,jak potrafię i pozwolę sobie zacytowac częśc Twoich życzeń : "...wyszeptane w biegu,zapisane w śniegu,złożone przy choince-niech się spełnią wszystkie..."             

**********************************************************************

To tyle Tymczasem.Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i wiosny życzę-chociaż w sercach...

*******************************************************************************