Blog o tym, co siedzi w mojej głowie Tymczasem...
RSS
sobota, 28 listopada 2009
O trzech sercach Tymczasem , wyróżnieniu i ciasteczkach ...

 Skończyłam moje trzy "monogramowe" serca.No cóż-na zdjęciach może za bardzo tego nie widac (na szczęście!  ;-) ), ale szczególnie równe i proste to one mi nie wyszły :-/  Wciąż mam problem ze "slalomem" podczas szycia na maszynie. Mysza mówi,że "na zakręcie" trzeba wyhamowac,a potem....rura! :-)  - cóż,hamuję,hamuję ,ale chyba ze zbyt dużym piskiem...opon :-) Mam nadzieję ,że kiedyś uda mi się okiełznac tę sztuczkę :-) A serca-w dużym przybliżeniu-wyglądają tak :

               

    Teraz serca muszą nabrac mocy urzędowej :-) ,by wreszcie "zawisnąc" w mojej kuchni...A tymczasem serdecznie dziękuję Ewie z blogu http://haftyewci.blox.pl/html za przyznanie mi wyróżnienia. Spąsowiałam po kokardy ;-) ,bo to już moje drugie takie wyróżnienie :

                   

   To tyle Tymczasem. Serdecznie wszystkich pozdrawiam i życzę miłego weekendu - i zapraszam na pyszne ciasteczka wypieku Myszy :-) Są tutaj :http://penelopia.blogspot.com/2009/11/moj-dom-wanilia-pachnacy.html  Miałam ogromną przyjemnośc kosztowac tej ambrozji,więc z serca polecam! ;-)


środa, 25 listopada 2009
Moja Najukochańsza...

  Jest ze mną od zawsze,od samego początku,czyli od moich narodzin.Kiedy byłam dzieckiem,po prostu nie umiałam bez niej życ-towarzyszyła mi zawsze i wszędzie.Nie potrafiłam nawet bez niej zasnąc,więc zabierałam ją na każde "wyjazdy".Czasy blasku i świetności jej urody już dawno przeminęły,wszak za dwa lata "stuknie" jej czterdziestka,ale dla mnie jej wiek i wygląd nie mają znaczenia.Liczy się tylko to,że nadal ze mną jest.Była i jest moim jedynym,najwierniejszym przyjacielem-gdy byłam małą dziewczynką,wciąż ją przytulałam i zwierzałam się z moich największych sekretów.Dzielnie chłonęła hektolitry moich łez w chwilach dla mnie smutnych i trudnych,dodawała mi otuchy i odwagi w chwilach strachu i razem ze mną przeżywała chwile mojego szczęścia.Kiedyś miała mięciutkie szare futerko,które ja, jako kilkuletnie dziecię -i tu bardzo mi wstyd-po prostu oskubałam i...ZJADŁAM! (!) Jej oczka były czarne z białą kropką po środku,a gdy obróciło się ją np. z pozycji leżącej do pionu-wydawała z siebie przecudne "beeee" ;-) Teraz już nic nie mówi,ale wciąż jest dla mnie wyjątkowa.Kilka lat temu prawie ją straciłam,ale życzliwe ręce Pani Cz. uratowały ją przed...rozsypką (w sensie dosłownym ;-) ) Z okazji Dnia Pluszowego Misia życzę jej-i sobie-by się nigdy...nie rozpadła ;-) i by zawsze była w moim życiu. Moja DOROCIA :

             

 Na marginesie-Dorocia jest ubrana w ...moją sukienkę.Tak ,tak,moja mama zakładała mi ją,gdy byłam roczną pannicą :-)

 W dzisiejszym świątecznym misiowym wpisie chciałabym pokazac jeszcze jednego wyjątkowego misia-wiernego przyjaciela mojej córki,który jest dla Basi tak samo ważny i jedyny,jak dla mnie Dorocia .Oto DAREK :

         

 Z okazji dzisiejszego święta wszystkim misiom życzę,by były kochane, a nam życzę,byśmy zawsze mieli swoje misie.

        Pozdrawiam,Maja :-)


wtorek, 24 listopada 2009
Kolejne smakowite Candy i piękne wyróżnienie dla Tymczasem...

 Jeszcze nie ochłonęłam po jednym wyróżnieniu,a już otrzymałam następne-jest mi niezmiernie miło,że są osoby,które naprawdę lubią do mnie zaglądac i podoba im się to, "co siedzi w mojej głowie Tymczasem.." :-)  Tym razem Ania z blogu  "Chatka w różanym ogrodzie" ( http://chatkawogrodzie.blox.pl/html ) przyznała mi takie oto potrójne (!) wyróżnienia,za które przepięknie dziękuję :

            

                           

 I tradycyjnie-wyróżnienia te przekazuję dalej-wszystkim Twórczym Osobom.

  Chciałabym jeszcze napisac o kolejnym wspaniałym Candy,w którym można zastac szczęśliwą posiadaczką "babcinych" poszewek na poduszki.Zabawę organizuje Sylwia z blogu My Shabby Chic (http://myshabbychic.blogspot.com/2009_11_01_archive.html#2026078901089960447 )A oto wspomniane poszeweczki (zdjęcie pochodzi z blogu Autorki zabawy):

                 

   To tyle na dziś.Naładowałam bateryjki oglądając wiele ślicznych perełek na Waszych blogach i idę pobawic się moimi niteczkami :-) Serdecznie pozdrawiam,Maja


sobota, 21 listopada 2009
Technologia serc ;-) i piękne wyróżnienie


Wczoraj Koleżanka z blogu Robótkowe różności ( http://robotkoweroznosci.blox.pl/html ) przyznała mi piękne wyróżnienie,za które serdecznie dziękuję,tradycyjnie puchnąc z dumy :-) :

 

 

                

  A żeby nie było,że się obijam-pokażę,nad czym właśnie ślęczę sobie a muzom ;-) :

        

 Jak widac powyżej-proces technologiczny powstawania kolejnych trzech serduszek trwa w najlepsze ;-) Serca te zawisną (hehe) w mojej kuchni-z przodu będą monogramy domowników,a "plecki" będzie stanowic...koszula mojego męża,a raczej jej fragment.Mąż jeszcze o tym nie wie (!?),ale tejże koszuli,która baaaaardzo mi pasuje do moich serc,już od wieków nie nosi,więc może od razu się nie zorientuje ;-) A wracając do przodu serc...Wyszywam na bardzo drobnym lnie (Mysza,tym samym,na którym wyszyłam Twoją hehe Myszkę) .I tak sobie myślę,że jak już skończę nasze monogramy,to moje i tak już "zdezaktualizowane" szkła w okularach wymienię na ...denka od butelek :-/  No cóż-len ów bardzo mi się podoba ,więc idę powalczyc dalej.Tymczasem bardzo serdecznie pozdrawiam i życzę miłego weekendu,Maja


"...Zuzanna za rękę prowadzi cię nad rzekę-cała w piórach i łachmanach z jakiejś akcji dobroczynnej (...) pokazuje ci,jak trzeba kochac w śmieciach,kochac w kwiatach..."


 

 

 

czwartek, 19 listopada 2009
Konkursy z okazji Dnia Pluszowego Misia :-)

Nie wierzę,że jest ktoś,kto nie kocha misiów.Nie ma takiej możliwości ;-) Już wkrótce,bo 25.listopada,przypada Światowy Dzień Pluszowego Misia.Tego dnia szczególnie zapraszam na mój blog-przedstawię bowiem kogoś bardzo,bardzo mi bliskiego ;-) Także z okazji Dnia Misia Bajeczna Fabryka z miłości do wszystkich misiów :-) organizuje wspaniały konkurs w dwóch kategoriach wiekowych ;-)-dla małych dzieci i tych z "poważniejszymi" licznikami w peselu :-) O szczegółach tej wspaniałej pluszowej zabawy można przeczytac tutaj : http://bajecznafabryka.blogspot.com/2009/11/konkurs-z-okazji-dnia-pluszowego-misia.html  Jako wielka miłośniczka wszystkich niedźwiadków serdecznie zapraszam Was i Wasze Pociechy do wspólnej zabawy,a Organizatorkom dziękuję i gratuluję świetnego pomysłu.

                 


  "...Proszę Państwa,oto miś! Miś jest bardzo grzeczny dziś.Chętnie łapkę Państwu poda.Nie chce podac?...A,to szkoda! "

                    


Candy w Home Sweet Home :-)

No nie można tego przegapic! Ania z blogu Home Sweet Home organizuje zabawę,w której można wygrac m.in. przecudowne serduszko wypełnione lawendą .Zapisy do 6.grudnia. O szczegółach Ania pisze tutaj :http://anne-homesweethome.blogspot.com/2009/11/111-czyli-czas-na-zabawe.html 

           

        


U Kasnadry także wspaniałe Candy : http://mojdom-mojaostoja.blogspot.com/ A wylosowac można przepiękne...serduszka :-) z wizerunkiem Świętego Mikołaja w roli głównej :

        

         


wtorek, 17 listopada 2009
" Dwa serca,dwa smutki" ;-)

W tytule cytuję za Beatą Kozidrak,ale tych smutków znalazłoby się u mnie-jak u wszystkich zresztą-trochę więcej.Ale nie o tym chciałam...Pozostańmy jednak przy tych dwóch sercach,które udało mi się w ostatnich dniach zrobic:

            

 Jak widac-wciąż wracam do liter alfabetu,który wyszywałam już jakiś czas temu.Bardzo lubię te literki-zwłaszcza w połączeniu z cieniowanymi nicmi DMC Color Variations. Z tymi serduszkami właściwie wyszyłam jeszcze jedno,nieco inne,ale "wyfrunęło",zanim zdążyłam je sfotografowac.Dziś można je zobaczyc tutaj : http://penelopia.blogspot.com/2009/11/christmas-pudding-i-niespodzianka.html , przy okazji świątecznego puddingu :-) To tyle na dziś.Ostatnio przybyło mi trochę obowiązków i mam jakoś mało czasu-i na moje robótki , i na surfowanie w necie.A może to tylko kwestia mojego niezorganizowania?....Z wiekiem jakoś przechodzi mi moje uporządkowanie,"akuratnośc" i systematycznośc.A może to ta jesień...(najlepiej wszystko zwalic na pogodę :-) ) A więc pozdrawiam wszystkich ciepło i życzę wszystkiego dobrego,Maja


 

        

Candy u Lavande :-)

Wspaniałe lawendowe i vintage Candy w Lavande Cotage :http://lavande-cottage.blogspot.com/2009/11/its-candy-time.html  Do wylosowania...aaach,same wspaniałości (zdjęcia pochodzą z blogu "Lavande Cotage") :

         

                

 Przy okazji...Autorka wspomnianego bloga przywołała we mnie pewne  wspomnienia-teraz się z tego śmieję,ale wierzcie mi-trzydzieści kilka lat temu wcale nie było mi do śmiechu...Otóż "tradycyjnie" uczestniczyłam w zabawie gwiazdkowej dla dzieci w cechu rzemiosł drzewnych (to były czasy hehe).Miałam wówczas może 4-5 lat...Po wierszykach,piosenkach,paczkach-przyszła kolej na zdjęcia w objęciach św.Mikołaja.Dla mnie-dziewczynki śmiałej i odważnej-to był prawdziwy dramat- ów święty Mikołaj miał na twarzy plastikową maskę godną horroru z ulicy Wiązowej...Wszystkie dzieci na widok tego khem khem Mikołaja darły się w niebogłosy...Taaaak,to tyle tytułem moich wspomnień ;-) ALe na Candy w Lavande Cotage oczywiście serdecznie zapraszam! :-) Serdecznie pozdrawiam,Maja


piątek, 13 listopada 2009
Gwiazdozbioru ciąg dalszy ;-)

 Od kilku dni próbuję sfotografowac mój nowy gwiazdozbiór.Niestety,aura jest,jaka jest,więc zdjęcia nie najlepsze.No cóż,połowę listopada mamy...

            

 To tyle tymczasem...Serdecznie wszystkich pozdrawiam i życzę miłego,ciepłego weekendu,Maja :-)


"...wiele dni,wiele lat czas nas uczy pogody,zaplącze ścieżki,pomyli prawdy nim zboże oddzieli od trawy.Bronisz się,siejesz wiatr,myślisz-jestem tak młody!...czas nas uczy pogody-tak od lat...."


I jeszcze ważna informacja :-)- ALexls zaprasza na urodzinowe Candy-do wylosowania prześliczny igielnik i inne niespodzianki : http://alexls-destinationart.blogspot.com/2009/11/to-juz-rok.html

     (Zdjęcie pochodzi z blogu ALexls :-) )

piątek, 06 listopada 2009
Kolejna zaraza ;-)

...mnie dopadła.Wszystko inne poszło na bok-teraz na piedestale są gwiazdki :

            

 Pozdrawiam serdecznie i pędzę powiększac mój gwiazdozbiór :-)


     "Światem zaczęła rządzic jesień-topi go w żółci i czerwieni,a ja tak pragnę,czemu?-nie wiem,uciec pociągiem od jesieni.Uciec pociągiem od przyjaciół,wrogów ,rachunków,telefonów...Nie trzeba długo się namyslac-wystarczy tylko wybiec z domu i....wsiąśc do pociągu byle jakiego,nie dbac o bagaż,nie dbac o bilet,ściskając w ręku kamyk zielony patrzec ,jak wszystko zostaje w tyle...W taką podróż chcę wyruszyc,gdy podły nastrój i pogoda.Zostawic łóżko,ciebie,szafę-niczego mi nie będzie szkoda.Zagary staną niepotrzebne,pogubię wszystkie kalendarze-w taką podróż chcę wyruszyc,tylko,czy kiedyś się odważę?..."