Blog o tym, co siedzi w mojej głowie Tymczasem...
RSS
poniedziałek, 28 lipca 2008
Sto lat,Basiu !!!!

 

W ubiegłą sobotę moja córka obchodziła swoje dziesiąte urodziny-aż się nie chce wierzyć,że to już dziesięć lat.... Sto lat,córeczko!!! :-)

                            

                            

  A na poniższym zdjęciu-moja Basia w dniu swoich drugich urodzin: :-)

                            

 Moja córcia odziedziczyła po mnie miłość do...torebek :-) Jednym z prezentów urodzinowych była więc torba,uszyta przez Myszę (dzięki,Mysza ! :-) ) , na której znalazł się mój hafcik :

                          

                        



poniedziałek, 21 lipca 2008
Alfabet-odsłona trzecia...

     Obijam się trochę na wakacjach-co widać po moim alfabecie :

       



 

        "...c'est la vie -kogo to dzisiaj obchodzi,że c'est ,że la ,że vie....Czym się pan tak przejął,proszę pana? Że ludzie przestali śnić ? no cóż.....bo nie mają czasu...."

 



środa, 16 lipca 2008
Wakacyjnie tymczasem....

 

   Pozdrawiam wakacyjnie z Sopotu :-)

               

               

               

               



 

        

poniedziałek, 14 lipca 2008
Alfabet- odsłona druga :-)

 

  Monicja już wczoraj pokazała swój alfabet (pieknie,Monia,pięknie!!!-idziesz,jak burza!!)-ja wczoraj niestety miałam problemy z netem,więc nie mogłam wstawić fotki :-( ,co czynię niniejszym:


piątek, 11 lipca 2008
........

 

"....Zapadał tak w dół,wciąż w dół,aż zmęczyły mu  się i niemal zdrętwiały ręce i nogi.Wiedział,że dotarł już bardzo głęboko.Ucisk wywierany na bębenki uszne dokuczał mu bolesnie,a w głowie szumiało niby w ulu.Wytrzymałośc jego zaczynała juz słabnąć,ale zmuszał kończyny do wciągania go jeszcze głębiej ,aż wreszcie wola załamała się i powietrze niepowstrzymywanym pędem wyrwało mu się z płuc.Jego bańki ocierały mu się w swym locie wzwyż o policzki i oczy,odbijając się od nich na kształt maleńkich baloników.Potem nastąpił ból nieodłącznie towarzyszący duszeniu się.Ta męka nie jest jeszcze śmiercią-przemknęło przez gasnącą świadomość Martina.Śmierć nie sprawia przecież bólu.Owo straszne,dławiące uczucie to życie,męka życia,ostatni cios,jaki życie mogło mu zadać.Jego uparte ręce i nogi poczęły bić w wodę,zagarniając ją słabymi,kurczowymi ruchami,ale on oszukał je wraz z tą wolą życia,która kazała im tak się wysilać bez wytchnienia.Zbyt głęboko zdążył się zanurzyć.Nigdy już krnąbrne członki nie zdołają wynieść go na powierzchnię.Zdawał się bujać bezwolnie w morzu sennych marzeń.Barwy i odblaski otaczały go chłonną kąpielą.A to co? Jak gdyby ujrzał przed soba latarnię morską.Ale nie:to białe,olśniewające światło zabłysło mu wewnątrz mózgu.Gorzało coraz promienniej.Rozległ się długi przeciągły grzmot i Martinowi zdało się,że spada z wielkich,nie kończących się schodów.Gdzies u ich dna runął w mrok.Tyle jeszcze zrozumiał.Runął w mrok.A w tej samej chwili,gdy to pojął,zgasła w nim świadomość "


Tamborek i cała reszta,czyli z domowego archiwum....

Moje dziecię odziedziczyło po mamusi ;-) "zapędy rękodzielnicze", co-nie ukrywam-bardzo mnie cieszy.Basia stale coś wycina,klei,dokleja,kombinuje,projektuje,szyje,wyszywa...Nie zawsze potrafi dotrwać do finału,ale liczy się kreatywność i dobre chęci-na pewno nie będzie się w życiu nudzić!

Jakiś czas temu zdekupażowałam dla Basi "sprzęt hafciarski"-tamborek i naparstek.Zabawa z naparstkami tak mi się spodobała,że zrobiłam ich naprawdę dużo.Prawie wszystkie wydałam-na zdjęciu pokazuję tylko kilka sztuk.


wtorek, 08 lipca 2008
...tymczasem bez tytułu...

 

  Z żalu,co przygniata cię, z czarnej nocy pełnej łez,

     Nawet z beznadziei złej-podniesiesz się

    Choćbyś już kamieniem był, choćbyś zwątpił, albo pił,                                                                  

    Choćbyś całkiem był na dnie - podniesiesz się

    Choćbyś wyparł się korzeni , bogów swych,

    Spotkasz ludzi , co pokażą drogę ci

    Z głodu , który zjada sny , z gęstych , obojętnych dni,

    Nawet z dna , co nie ma dna - potrafisz wstać

    Choćbyś ogień w sobie zgniótł , choćbyś zabił w sobie bunt,

    Jeśli iskrę wiary masz - potrafisz wstać

    Wznieś serce nad zło, znajdź drogę przez mrok,

    Wzleć ptakiem nad mgły , w obłokach mieszka świt


poniedziałek, 07 lipca 2008
Myszki-c.d.

  Między kolejnymi literkami alfabetu wyszywam moje myszki :

 ...mam nadzieję , że zdążę wyhaftować te myszki do urodzin Basi...


sobota, 05 lipca 2008
Alfabet

 Jakiś czas temu kupiłam taką gazetkę :

...i znalazłam tam taką perełkę :

 

Nigdy jeszcze nie wyszywałam całego alfabetu , ale ten bardzo mi się spodobał  i postanowiłam go wyhaftować.

Najpierw litery z alfabetu wykorzystałam do taśm na ręcznikach,które pokazywałam wcześniej.Teraz postanowiłam "zmierzyć się" :-) z całym alfabetem. Moja koleżanka Monicja też zaczęła "walkę" z tym obrazem- będziemy sobie wzajemnie kibicować :-)

Mój alfabet wyszywam-tradycyjnie- na aidzie nr 18 w kolorze ecru. Haftuję muliną DMC w takich kolorach :

Dobór kolorów nici jest bardzo ciekawy-zwłaszcza podobają mi się cieniowane kolory z serii "Variations"-4140 i 4045. Kupiłam też inne kolory z tej serii -są piękne,polecam!

 A wracając do mojego alfabetu....                                                                               

                                        ALFABET - ODSŁONA PIERWSZA :-)

  "Odsłona druga" za tydzień :-)                                                                                                              

A teraz lecę na blog Monicji sprawdzić,czy i Ona wstawiła fotki swojego alfabetu :-)


 

                                   

piątek, 04 lipca 2008
Inwazja myszy :-)

Na moim blogu zamieszkały małe myszy-hafciarki :-) :

Jak widać na pierwszym zdjęciu-myszki są dwie (podobno zawsze chodzą parami :-) ) , dlatego też obie je wyhaftuję ( żeby żadna z nich nie czuła się samotna :-) ) .

Myszki wyszywam nićmi DMC , jak zwykle na aidzie nr 18 , w kolorze ecru.

 

 
1 , 2